Czytaj kartę i .DDD z telefonu (OTG)
Z kablem USB OTG (albo przez Bluetooth z kompatybilnym czytnikiem) telefon staje się twoim terminalem do zgrywania: podłączasz, wyciągasz kartę i możesz otworzyć plik tachografu od razu na miejscu. Aplikacja dekoduje plik .DDD w mgnieniu oka, więc widzisz, ile godzin ci zostało przed granicą, i nie łapiesz mandatu za nazbieraną jazdę.
Jeśli to pierwszy raz, dobór kabla, zgody i sam odczyt opisujemy w czytniku kart kierowcy na telefon (instrukcja OTG), a pełną instalację aplikacji w tachograf w telefonie.
Żeby nic nie zginęło: kopia w chmurze
Każde zgranie z aplikacji samo zapisuje się do twojego oprogramowania do archiwizacji, więc dyspozytor dostaje dane kierowców w trasie, nie czekając na powrót do bazy. Jak działa ta bezpieczna, szyfrowana kopia, bez zależności od tego, czy pamiętasz, masz w bezpiecznej synchronizacji i archiwizacji.
A że te same zapisy zasilają wyliczanie diet i noclegów, księgi wychodzą równo i z danymi za nimi, gotowe na kontrolę ITD czy urzędu.
Ostrzeżenia, zanim przekroczysz: odpoczynek w kabinie
Aplikacja nosi kabinową wersję panelu odpoczynku: ostrzega o przerwie 45 minut i o dziennych limitach jazdy (9 h, albo dwa razy w tygodniu 10 h), zanim je przekroczysz, a nie po fakcie. Koniec z prowadzeniem rachunku na kartce i trzymaniem kciuków.
Do tego masz stamtąd pod ręką resztę narzędzi dla kierowcy, stworzonych, żeby rozwiązywać kwestie techniczne bez wysiadania z ciężarówki.